wtorek, 21 stycznia 2014

Herbal Essences Hello Hydration

Witajcie :)


Korzystajac z chwili pomiedzy ogarnianiem sie a wychodzeniem na nocke do pracy postanowilam napisac kilka slow o Odzywce do wlosow hello hydration firmy Herbal Essence.


Odzywke ta zakupilam przez czysty przypadek - bylam w stresie mialam malo czasu wiec wpadlam do DMu i zlapalam pierwsza ta ktora wpadla mi w oko :) No coz chyba wciaz widac ze jestem ofiara ladnych i kolorowych opakowan :P. Tutaj akuratnie spodobal mi sie kolor - taki morski ahhh... :D.
Za opakowanie mieszczace 200ml zaplacilam 1,75 euro. Czyli ani duzo ani malo :)


Zatrzymam sie jeszcze na momencik przy opakowaniu. Jest ono wygodne w stosowaniu chocby dlatego, ze stoi na glowie dzieki czemu odzywka splywa naprawde do samego konca. To co mnie niesamowicie draznilo to dozownik - na zdjeciu moze sie wydawac byc duzy bo zdjecie zrobione jest z bliska ale niestety na zywo jest to mala dziurka przez ktora ciezko wydobyc produkt bo opakowanie jest z twardego plastiku wiec nie ma opcji naciskania jego :(

Ale zeby nie bylo tylko narzekania przejdzmy do przyjemniejszych kwestii a mianowicie zapachu-uwielbiam go. To taki rajski, slodki kokos, ktory na moich wlosach byl wyczuwalny nawet nastepnego dnia po uzyciu :D


Jednak ze wszystkiego najbardziej chwale sobie dzialanie tej odzywki. Ja stosowalam ja bardziej jako maske ale w ten sposob stosuje wszystkie odzywki - nakladam na wlosy i trzymam jakies 5 do 10min po czym splukuje. W ten sposob wiem, ze odzywka miala szanse w jakikolwiek sposob zadzialac :) W przypadku tej odzywki dzialanie bylo za kazdym razem widoczne - wlosy zrobily sie miekkie, sypkie, nie musialam szarpac przy rozczesywaniu zarowno na mokro jak i pozniej juz na sucho, byly na tyle gladkie , ze nie musialam juz uzywac prostownicy co dla mnie jest wielkim plusem a takze mialam wrazenie, ze sa bardziej nawilzone :D. No poprostu same ochy i achy :D Moich wlosow nie obciazyla ale tez nie probowalam nakladac jej na cala glowe jedynie tradycyjnie od ucha az po same koncowki. Jej konsystencja jest jak najbardziej ok - nie jest zbyt mocno zbita ale tez nie przecieka przez palce tak wiec z aplikacja produktu nie bylo najmniejszego problemu :)


Dla zainteresowanych zamieszczam sklad :)

Odzywka byla calkiem wydajna - stosowalam ja 2 ryzy w tygodniu przez okolo 2 miesiace z tym, ze przyznam sie bez bicia, ze wcale jej sobie nie zalowalam. Zreszta co tu duzo mowic - ja tego typu odzywek czy masek nigdy sobie nie zaluje - zwlaszcza jesli widze szybkie efekty :)

Jestem zachwycona tym produktem i wiem, ze jeszcze nie raz bede po nia siegac :) Jednak poki co mam jeszcze inne odzywki i maski w zapasie, ktore takze czekaja na uzycie :)

10 komentarzy:

  1. Sam zapach bardzo mnie kusi, ale moje włosy nie przepadają ostatnio za silikonami.
    Nie sądzę, że spodobałaby się im te odżywka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. kiedyś miałam fioletową/różową wersję nie pamiętam i dobrze ją wspominam :) chyba poszukam tej przy okazji zakupów.. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Miałam kiedyś jakąś odżywkę tej firmy i chyba byłam zadowolona nawet. Myślę, że zapachy by mi się spodobał :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapach musi być świetny - dawno z Herbal Essence nic nie miałam :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam kiedyś z tej firmy tylko inny rodzaj, kiedyś tez lubilam ich szampony.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie zostaje mi nic innego tylko ją wypróbować !:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dawno temu miałam tę odzywkę ale dawno nie widziałam ich w sklepach.

    OdpowiedzUsuń